Trend rowerowy nie chyli się ku końcowi, wręcz przeciwnie – wydaje się, że jeszcze nie osiągnął zupełnego apogeum. Rowerem jeździ każdy, niezależnie od wieku, płci, jak i statusu społecznego. Niezależnie od tego, czym się zajmujemy na co dzień, prędzej czy później poddamy się modzie na rower i wsiądziemy na dwa kółka, by przekonać się o słuszności takiego środka lokomocji w dzisiejszych czasach.

Rowery miejskie zamykane na zasuwy

Aglomeracje miejskie wychodzą naprzeciwko potrzebom rowerzystów inwestując pieniądze w rozbudowę i modernizację ścieżek rowerowych, a także wytyczanie nowych szlaków, które połączą strategiczne punkty na mapie, szczególnie starej, zabytkowej części miasta i dzięki takim konstrukcjom jak stojaki na rowery zachęcą cyklistów do postoju. Ponadto władze proponują rozwiązanie w postaci rowerów miejskich, które za odpowiednią opłatą każdy może wypożyczyć. Jak to działa?

Otóż rower miejski, zwany również rowerem aglomeracyjnym, jest możliwy do wypożyczenia przez każdą osobę fizyczną, która zarejestruje się na stronie internetowej rowerów, zapłaci opłatę inicjalną za utworzenie konta, by móc już za chwilę otrzymać unikalne kody dostępu i zacząć jeździć. Miasto udostępnia kilkanaście do kilkudziesięciu bezobsługowych stacji, wyposażonych w stojaki do rowerów, które zasilane są panelami fotowoltaicznymi i umożliwiają zarówno wypożyczenie, jak i zwrot roweru. W zależności od polityki prowadzonej przez władze, dana ilość czasu jest darmowa, a przekroczenie limitu jest podstawą do rozpoczęcia naliczania opłat za korzystanie. Takie zasuwy istnieją w całej Polsce, w praktycznie każdej aglomeracji miejskiej, jako alternatywa dla komunikacji, szczególnie w sezonie wiosenno-letnim, a nawet jesiennym.

Przesiadka na rower jest logicznym krokiem, jeżeli chcemy poruszać się po mieście szybko i w duchu ekologii i panującej mody. Dlatego warto zainteresować się jakie koszta poniesiemy, aby móc korzystać z takiego rozwiązania.

Kategorie: Wnętrza